Jeszcze kilkanaście lat temu problemy ze wzrokiem często wychodziły na jaw dopiero po rozpoczęciu szkoły. Dziś do gabinetów trafiają także znacznie młodsze dzieci. Nie chodzi wyłącznie o genetykę. Znaczenie ma również to, jak wygląda codzienność najmłodszych: dużo czasu spędzanego przy telefonie, tablecie czy komputerze, nauka i zabawa z bliskiej odległości oraz mniej czasu na świeżym powietrzu.
Wzrok dziecka cały czas się rozwija, dlatego warto zwracać uwagę nie tylko na to, czy dziecko dobrze widzi, ale też na jego codzienne nawyki.
Krótkowzroczność u dzieci pojawia się coraz częściej
Krótkowzroczność staje się coraz powszechniejszym problemem na całym świecie. Szacunki wskazują, że do 2050 roku może dotyczyć nawet połowy ludzi na świecie. Szczególną uwagę zwraca wzrost liczby przypadków wśród dzieci i nastolatków.
Skłonność do krótkowzroczności może być dziedziczna, ale geny nie wyjaśniają wszystkiego. Duże znaczenie ma również styl życia. Wielogodzinne czytanie, nauka, korzystanie z telefonu i komputera oraz niewielka ilość czasu spędzanego na zewnątrz wiążą się z większym ryzykiem rozwoju krótkowzroczności.
Czy ekrany naprawdę psują wzrok?
Sam ekran nie jest jedynym problemem. Ważniejsze jest to, jak długo dziecko patrzy z bliska i czy regularnie daje oczom odpocząć.
Podczas czytania, pisania czy korzystania z telefonu oczy przez dłuższy czas skupiają się na niewielkiej odległości. Jeśli takich zajęć jest dużo, a przerw mało, wzrok jest stale obciążony pracą z bliska. Badania łączą taki tryb funkcjonowania z większym ryzykiem rozwoju krótkowzroczności.
Telefon może dodatkowo sprzyjać niekorzystnym nawykom, ponieważ dzieci często trzymają go bardzo blisko twarzy. Podczas korzystania z ekranów rzadziej też mrugamy, co może powodować pieczenie, suchość i uczucie zmęczonych oczu.
Nie oznacza to, że trzeba całkowicie zrezygnować z urządzeń elektronicznych. Znacznie ważniejsze są rozsądne przerwy, odpowiednia odległość od ekranu i równowaga między czasem spędzanym w domu a aktywnością na zewnątrz.
Czas na dworze ma znaczenie dla wzroku
Jednym z prostszych sposobów wspierania prawidłowego rozwoju wzroku jest regularne przebywanie na świeżym powietrzu.
Badania pokazują, że dzieci, które więcej czasu spędzają na zewnątrz, są mniej narażone na rozwój krótkowzroczności. Znaczenie ma przede wszystkim naturalne światło dzienne oraz możliwość częstego patrzenia na większe odległości.
Warto więc zadbać o około 1,5 do 2 godzin dziennie poza domem. Nie musi to oznaczać intensywnego treningu sportowego. Spacer, zabawa na placu zabaw, jazda na rowerze czy zwykłe przebywanie na podwórku również są dobrym rozwiązaniem.
Samo ograniczenie telefonu czy tabletu nie wystarczy, jeśli dziecko większość dnia nadal spędza w pomieszczeniach i zajmuje się głównie czynnościami wymagającymi patrzenia z bliska.
Jak rozpoznać, że dziecko może gorzej widzieć?
Małe dzieci nie zawsze potrafią powiedzieć, że coś jest nie tak. Jeśli od dawna widzą niewyraźnie, mogą po prostu nie wiedzieć, że można widzieć inaczej. Dlatego wiele zależy od obserwacji rodziców.
Warto zwrócić uwagę na takie zachowania jak:
- mrużenie oczu podczas patrzenia w dal,
- częste tarcie oczu u dziecka, zwłaszcza po czytaniu, nauce lub korzystaniu z ekranu,
- siadanie bardzo blisko telewizora,
- trzymanie telefonu, książki albo zeszytu tuż przy twarzy,
- częste bóle głowy po nauce,
- szybkie męczenie się podczas czytania lub odrabiania lekcji.
Pojedynczy objaw nie musi oznaczać wady wzroku. Jeśli jednak takie zachowania regularnie się powtarzają, warto umówić dziecko na kontrolę.
Kiedy badać wzrok dziecka?
Kontrola wzroku nie powinna zaczynać się dopiero wtedy, gdy dziecko skarży się, że gorzej widzi.
Pierwsze badania przeprowadza się już we wczesnym dzieciństwie. Kolejne kontrole warto wykonać około 3. roku życia oraz przed rozpoczęciem szkoły. W wieku szkolnym dobrze jest sprawdzać wzrok regularnie, zwykle raz w roku, szczególnie jeśli dziecko dużo pracuje z bliska albo w rodzinie występuje krótkowzroczność.
Badanie wzroku dzieci w Kielcach pozwala sprawdzić między innymi ostrość widzenia do dali i bliży oraz ocenić, czy dziecko potrzebuje dalszej diagnostyki lub korekcji wzroku.
Rodzice, którzy szukają miejsca przygotowanego z myślą o najmłodszych pacjentach, mogą również sprawdzić ofertę okulisty dla dzieci w Kielcach.
Dobre nawyki zaczynają się w domu
Nie da się całkowicie wyeliminować ekranów z życia dziecka i zwykle nie ma takiej potrzeby. Warto natomiast zadbać o sposób, w jaki z nich korzysta.
Pomocna może być zasada 20-20-20. Po około 20 minutach pracy z bliska dziecko powinno na 20 sekund oderwać wzrok i spojrzeć na coś znajdującego się w odległości około 6 metrów lub dalej.
Do tego warto pilnować odpowiedniego oświetlenia, zachęcać do trzymania książki czy telefonu w rozsądnej odległości i każdego dnia znaleźć czas na wyjście z domu.
Najważniejsza jest regularność. Dobre nawyki, czas spędzany na zewnątrz i okresowe badania pozwalają szybciej zauważyć zmiany i odpowiednio wcześnie na nie zareagować.
FAQ
Nie ma jednego limitu odpowiedniego dla każdego dziecka. Znaczenie mają wiek, rodzaj aktywności oraz to, czy korzystanie z ekranu jest przerywane odpoczynkiem dla oczu. W przypadku dzieci w wieku szkolnym warto unikać wielogodzinnych sesji bez przerwy i regularnie zachęcać je do patrzenia w dal.
Liczy się nie tylko łączny czas przed ekranem. Równie ważne są odległość urządzenia od twarzy, oświetlenie pomieszczenia i ilość czasu spędzanego na świeżym powietrzu.
Niekoniecznie. Tarcie oczu u dziecka może mieć wiele przyczyn, między innymi zmęczenie, alergię, podrażnienie lub suchość oczu. Jeśli pojawia się często, szczególnie razem z mrużeniem oczu, bólami głowy albo problemami z czytaniem, warto skonsultować się ze specjalistą.
Wzrok można i warto kontrolować już u małych dzieci. Kolejne ważne momenty to okolice 3. roku życia oraz okres przed rozpoczęciem szkoły. U dzieci szkolnych zwykle zaleca się regularne kontrole, szczególnie jeśli pojawiają się niepokojące objawy, krótkowzroczność występuje u rodziców albo wcześniejsze badanie wykazało nieprawidłowości.